Mała czarna czyli prosta sukienka w kolorze czarnym stworzona przez Coco Chanel to prawdziwy klasyk. Jest okrzyknięta podstawowym modelem sukienki, który powinien znajdować się w kobiecej garderobie. Główną i niezwyciężoną zaletą tego fasonu jest jego uniwersalność, pasuje na każdą okazję. Czarny wyszczupla i dodaje nam szyku. Przede wszystkim małą czarną można zakładać na wszelkiego rodzaju przyjęcia, imprezy i bankiety. W połączeniu z żakietem przemienia się w strój formalny, natomiast z biżuterią na fantastyczny strój wieczorowy. Osobiście nie przepadam za kolorem czarnym. Jestem jak cyganka czy też sroka lubie jak coś się błyszczy, w zupełnej czerni wyglądam dość pogrzebowo, a moja blada skóra tym bardziej kojarzy się z negatywnym wyglądem. Jednak Ola z LoveVintageShop pokazała mi na ostatniej sesji, że dla każdego można znaleźć coś odpowiedniego. Dużo perełek, cekinów i mieniących się dodatków na sukience sprawiło, że czerń nie była już dla mnie odpychająca. Tego typu sukienki królowały w latach disco ponad wszystko, dlatego tak lubię sklepy vintage, moda wraca, także jeśli tylko macie okazję wyszukujcie, szperajcie, może akurat znajdziecie coś co zmieni Wasze podejście do klasyki, nawet jeśli jesteście zwariowane i wolicie kolorowe rzeczy:)
Całuje mocno:)



.jpg)
.png)











